Nick Jonas mógł zagrać Kristoffa w „Krainie lodu”. Jednak, jak sam przyznał, podczas przesłuchania nie wypadł najlepiej.
O niewykorzystanej szansie opowiedział w podcaście „Hey Jonas!”, którego gośćmi były Kristen Bell, Idina Menzel i Josh Gad, czyli gwiazdy pierwszej części animacji.
Jonas przyznał, że na casting przyszedł właściwie nieprzygotowany. Kiedy zapytano go, co zamierza zaśpiewać, okazało się, że nie miał przygotowanego utworu. Nie przyniósł również nut. Próbując ratować sytuację, poprosił ekipę castingową o włączenie jednej z piosenek z musicali i wybrał ją na miejscu. Efekt nie zrobił na nikim większego wrażenia:
Oblałem przesłuchanie. To był fatalny występ.
Ostatecznie rolę Kristoffa dostał Jonathan Groff.
Trudno dziś nie spojrzeć na tę historię z perspektywy ogromnego sukcesu „Krainy lodu”. Ścieżka dźwiękowa filmu spędziła 13 tygodni na pierwszym miejscu Billboard 200, a „Let It Go” w wykonaniu Idiny Menzel stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów Disneya.
Jonas ostatecznie i tak związał swoją karierę z Disneyem. Obecnie promuje film „Camp Rock 3”, w którym wraz z braćmi ponownie wcielają się w członków zespołu Connect 3. Trylogia rozpoczęta niemal 20 lat temu odegrała ważną rolę w spopularyzowaniu Jonas Brothers wśród młodej publiczności.
