W sieci pojawiły się doniesienia o wycieku materiałów z niewydanego albumu Deftones „Eros”, nad którym zespół pracował w 2008 roku.
Według relacji fanów i źródeł branżowych do internetu trafiło jedenaście utworów, które miały powstać w ramach porzuconych sesji nagraniowych, a także dema związane z późniejszym albumem „Ohms”. Sprawa wywołała duże poruszenie i podzieliła fanów.
Deftones rozpoczęli pracę nad „Eros” wiosną 2007 roku. W styczniu 2008 roku ujawnili roboczy tytuł płyty. W kwietniu tego samego roku rozpoczęły się nagrania z producentem Terrym Datem, który odpowiadał wcześniej za pierwsze cztery albumy zespołu. Prace zostały jednak przerwane na początku listopada 2008 roku po tragicznym wypadku samochodowym, w którym uczestniczył basista Chi Cheng oraz jego siostra. Cheng zapadł w śpiączkę. Po wybudzeniu z niej przebywał w stanie minimalnej świadomości, a w 2013 roku zmarł w wyniku zawału serca.
W lipcu 2009 roku zespół poinformował, że „Eros” się nie ukaże. Deftones skupili się wtedy na nowym materiale tworzonym już z basistą Sergio Vegą. Efektem tych działań był album „Diamond Eyes” z 2010 roku.
W 2014 roku, w rocznicę śmierci Chi Chenga, frontman Chino Moreno udostępnił w serwisie YouTube utwór „Smile” z sesji „Eros”. Piosenka szybko zniknęła z sieci na prośbę wytwórni Maverick.
W rozmowie z „The Guardian” w ubiegłym roku Moreno przyznał, że powrót do tych nagrań jest mało prawdopodobny. Jak powiedział:
Jesteśmy stale pytani o „Eros”. Najprawdopodobniej album nigdy nie ujrzy światła dziennego. Wymagałoby to powrotu do tamtego okresu, wskrzeszenia niedokończonych rzeczy i doprowadzenia ich do końca. „Dallas” to jedyna piosenka, która była naprawdę bliska ukończenia.
Według serwisu The PRP, wśród rzekomo ujawnionych utworów znajdują się nagrania pod roboczymi tytułami „Destiny”, „Brenda”, „Melanie”, „Smile”, „Margot”, „Candy”, „Sable”, „Electra”, „Trempest”, „Diamond” oraz „Briana”.
Cała sytuacja wywołała dyskusję wśród fanów Deftones na temat etyki słuchania takich materiałów. Wiele osób podkreśla, że są to niedokończone utwory, których zespół nie chciał publikować, co czyni ich wyciek problematycznym.
Jak napisał jeden z użytkowników Reddita:
Zespół zdecydował się odłożyć ten album na półkę i nagrać „Diamond Eyes”, bo potrzebował czasu, żeby poradzić sobie z najtrudniejszym okresem w swojej historii i ruszyć dalej. Upublicznienie tych nagrań wbrew woli muzyków stoi w sprzeczności z tym, czego chciał zespół.
Obecnie Deftones skupiają się na promocji swojego dziesiątego albumu studyjnego, „Private Music”, który ukazał się 22 sierpnia 2025 roku.
