Współczesna scena popu przechodzi fascynującą metamorfozę, oddając głos nowej generacji artystów, którzy wrażliwość uczynili swoją największą bronią. To era pretty boy / sad boy pop – nurtu, w którym nienaganny wizerunek idzie w parze z uderzająco szczerym, często bolesnym przekazem.
Nadchodzące koncerty Ruela i Berre to idealna okazja, by zobaczyć to zjawisko w pełnej krasie: z jednej strony mamy australijską lekkość i soulowy sznyt, z drugiej belgijską surowość i melancholię. Obaj artyści rezygnują z tanich, radiowych sztuczek na rzecz ambitnego songwritingu. Jeśli szukacie muzyki, która nie boi się przyznać do słabości, a jednocześnie brzmi nowocześnie, te występy powinny być obowiązkowym punktem w Waszym koncertowym kalendarzu.
Matt Hansen
- 22.10.2026 – Proxima, Warszawa
Matt Hansen to jeden z najciekawszych nowych głosów współczesnego popu. Artysta z Los Angeles, który bez wsparcia wytwórni zbudował globalną społeczność fanów, ma dziś ponad 3 miliony obserwujących na TikToku, a jego utwory przekroczyły już miliard odtworzeń na całym świecie. Debiutancki album Orchid to najbardziej osobisty materiał w jego karierze – szczera opowieść o miłości, stracie i nadziei. Dzięki emocjonalnym tekstom i charakterystycznemu wokalowi Hansen szybko podbija światowe sceny, mając na koncie trasy na trzech kontynentach oraz występy u boku takich artystów jak Train, Teddy Swims, Lauv i Alec Benjamin.
Ruel
- 23.10.2026 – Oczki, Warszawa
Niedawno Ruel otworzył nowy rozdział swojej kariery, serwując fanom singiel Hate Myself. To utwór, który powstał w zaledwie 30 minut podczas sesji z legendarnym Kennym Beatsem, a efektem jest emocjonalny numer o toksycznej relacji, od której nie sposób się uwolnić. Artysta porzuca dotychczasową strefę komfortu, zapowiadając album Kicking My Feet & Screaming, który ma szansę stać się jego najbardziej dojrzałym wydawnictwem. Jesienią będziemy mogli sprawdzić tę nową energię na żywo, bo 23 października artysta zawita do Warszawy w ramach europejskiej trasy. Spodziewajcie się wieczoru, gdzie soulowa wrażliwość spotka się z nowoczesną produkcją najwyższej próby. Jeśli chcecie zobaczyć na żywo chłopaka, który pisze hity dla Taylor Swift czy Harry’ego Stylesa i zamienia każdą osobistą porażkę w radiowy diament, to warszawski koncert jest pozycją obowiązkową.
BERRE
- 17.10.2026 – Hybrydy, Warszawa
Belgijska scena muzyczna ma nowego bohatera, który udowadnia, że szczerość wciąż sprzedaje się najlepiej. Berre, bo o nim mowa, w błyskawicznym tempie przeszedł drogę od lokalnego odkrycia do szczytów list sprzedaży, a jego debiut I’ll Call You When I’m Home z miejsca stał się fenomenem w Belgii. Teraz artysta rusza na podbój Europy z nową EP-ką How Beautiful This Life Is, na której pokazuje znacznie dojrzalsze i bardziej eksperymentalne oblicze. Po zdobyciu doświadczenia na wspólnych trasach z Blanks czy Amber Run, Berre w końcu przejmuje stery jako headliner, by zaprezentować swój unikalny, głęboki głos w pełnej okazałości. Październikowy koncert to rzadka okazja, by zobaczyć wschodzącą gwiazdę w momencie jej największego artystycznego rozkwitu, zanim na dobre przeniesie się na największe festiwalowe sceny.
Bilety dostępne na LiveNation.pl
materiał sponsorowany
