Perkusista zespołu Anthrax zapowiada, że nowa płyta będzie wypełniona bangerami. Pierwszy z nich poznamy już wkrótce.
Anthrax zakończył pracę nad nowym albumem studyjnym. Fani muszą się jeszcze uzbroić w cierpliwość, bo płyta ma się ukazać we wrześniu, ale pierwszy singel usłyszymy już w maju.
Perkusista Charlie Benante w wywiadzie dla „Hear 2 Zen” zapowiada:
Nasz pierwszy singel to ukłon w stronę naszych fanów. To kawałek dla tych, którzy byli z nami przez te lata i wiedzą, jak gramy. To muzyka, jaką chcecie od nas usłyszeć. Otwieramy wrota potężnym bangerem. I taki będzie cały album. To nie jest płyta dla ludzi o słabych nerwach. Jest na niej dużo agresywnych partii. Jest tylko 10-11 piosenek, ale każda z nich jest dobra, przechodzą jedna w drugą. Płyta jest napakowana zajebistymi kawałkami.
Nowy materiał powstawał m.in. w legendarnym Studio 606 należącym do Dave’a Grohla, a za produkcję ponownie odpowiada Jay Ruston, znany ze współpracy przy poprzednich albumach zespołu.
Nowa płyta będzie pierwszym wydawnictwem zespołu od czasu „For All Kings” z 2016 roku.

