Next Fest po raz czwarty przyciągnął do Poznania najciekawszych młodych artystów z Polski i zagranicy.
W miniony weekend na kilkunastu scenach w centrum miasta odbyło się ponad 120 koncertów, a line-up objął zarówno uznanych artystów, jak i debiutantów. Za dnia uczestnicy mogli wziąć udział również w części konferencyjnej, warsztatach oraz wydarzeniach networkingowych. Natomiast wieczorami miasto zamieniało się w muzyczny maraton, rozciągnięty od popu i elektroniki po rock, punk i alternatywne brzmienia.
Wśród headlinerów tegorocznej edycji znaleźli się m.in. Vito Bambino, Ewa Farna, Natalia Szroeder, Słoń, Peja, John Porter, Bass Astral, Xxanaxx oraz Baranowski.
Next Fest 2026 z rockowej perspektywy
Jednym z pierwszych mocnych momentów był koncert zespołu Fusy. Poznańska grupa działająca od 2022 roku łączy post-punk, cold wave i indie rock. Ich występ był surowy, energiczny i bezpretensjonalny. Publiczność szybko złapała kontakt z zespołem, a koncert pokazał, że polska scena gitarowa wciąż ma się świetnie.
Zupełnie inną energię zaprezentowali We Watch Clouds. Warszawski zespół screamo, działający od 2015 roku, znany jest z emocjonalnych i intensywnych koncertów. Finał koncertu przyniósł mocne przesłanie o potrzebie wspierania klubów, w których rozwija się alternatywna scena.
Zespół Sztylety po raz kolejny potwierdził, że jest jednym z najciekawszych gitarowych projektów młodego pokolenia. Formacja z Gdańska, działająca od 2018 roku, łączy noise rock, post-hardcore i emo. Do klubu nie dało się wcisnąć palca, a zespół zaskoczył publiczność kilkoma niepublikowanymi jeszcze utworami.
Duże wrażenie zrobił także występ Virgin Orchestra. Eksperymentalne trio z Reykjaviku łączy post-punk z dreampopem i elektroniką. Grupa powróci do Poznania już w lipcu.
Natomiast występujący tuż po nich Tender Youth przyciągnęli uwagę estetyką przypominającą dark circus. Duński projekt łączy rock z dark popem i elementami teatralnymi, a podczas koncertu pojawiły się także budujące klimat skrzypce.
Stany Pośrednie zaprezentowali post-punkowe brzmienie ze szczerymi tekstami, którym nie brak jednak nutki humoru. Zespół buduje swoją pozycję na scenie klubowej, a ich koncert pokazał, że mają już oddaną publiczność.
Clayknot, czyli projekt Pauli Duduś, to połączenie elektroniki i rockowej energii. Artystka zaprezentowała dynamiczny koncert, łączący elementy shoegaze’u i dreampopu.






Ambitny pop z nutą nostalgii
W piątkowy wieczór Baranowski premierowo pokazał swoje nowe, jeszcze bardziej szczere i emocjonalne oblicze. Choć teksty były osobiste, nie zabrakło także przebojowych momentów, które szybko podchwyciła publiczność.
Tego samego dnia Nita przyciągnęła uwagę estetyką Y2K i przebojową energią. Młoda wokalistka postawiła na energiczny koncert z nutą nostalgii, który wypełnił klub Blue Note po brzegi. Gościem specjalnym była Kasia Wilk.
Jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów festiwalu był koncert Pauli Romy, która kolejny raz udowodniła, że można zdobyć serca fanów wrażliwością i emocjonalną siłą. Jej koncert wyróżniał się soulowym charakterem i dużą dojrzałością sceniczną.
Na koniec trzeciego dnia festiwalu organizatorzy potwierdzili już to, na co mieli nadzieję wszyscy fani: w przyszłym roku Next Fest odbędzie się ponownie w Poznaniu, w dniach 15–17 kwietnia.

