Oranssi Pazuzu i Múr w Warszawie [GALERIA]

/ 17 października, 2026
fot. Robert Filipowski

16 października w warszawskim klubie Proxima wystąpił fiński Oranssi Pazuzu oraz islandzki Múr. Zobacz, co działo się na scenie.


Koncert islandzkiego Múr zaczął się od tego, że wokalista wyszedł na scenę sam i zaczął od łagodnych, spogłosowanych partii wokalnych. Dołączył do niego zespół, a on na chwilę zniknął za kulisami, by wrócić z pięknym, czarnym keytarem, na którym wycinał solówki machając długimi do pasa włosami. Na trwający blisko 50 minut koncert złożyły się głównie nowe utwory i kilka pozycji z jedynego dotąd albumu, Múr, z 2024 roku.

Finowie z Oranssi Pazuzu też zaczęli klimatycznie, ale szybko wpadli w trasnowe rytmy, w czym przodował gitarzysta Niko Lehdontie wywijający boso ekspresyjne pozy, szarpiący gitarę na wszystkie strony i niekiedy też grający na syntezatorach. Długie utwory, głównie z płyt Mestarin kynsi i Muuntautuja, dawały czas na wczucie się w klimat koncertu, który do szczególnie długich nie należał. Ale intensywność muzyki wynagradzała wszystko.

Poniżej galeria z warszawskiego koncertu.

Múr

Oranssi Pazuzu

Przeczytaj także

0 0 głosy
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
0
Chętnie poznam Twoje przemyślenia, skomentuj.x