Pete Sandoval przerwał wieloletnie spekulacje dotyczące swojego rozstania z Morbid Angel.
Legendarny perkusista deathmetalowej formacji wydał oświadczenie, w którym stanowczo zaprzeczył, jakoby jego odejście było motywowane względami religijnymi. Jak podkreślił, powód był znacznie bardziej prozaiczny – problemy zdrowotne i długa rekonwalescencja po operacji kręgosłupa.
Muzyk wyjaśnił, że jedyny moment, w którym faktycznie opuścił zespół, miał miejsce w 2010 roku, gdy przeszedł poważną operację pleców. W tym czasie Morbid Angel nagrał album „Illud Divinum Insanus” z innym perkusistą, a kierunek muzyczny grupy zaczął odbiegać od jego stylu. Kluczowe były jednak kwestie fizyczne i psychiczne.
Nie odszedłem z Morbid Angel w 2013 roku z powodów religijnych. Odszedłem tylko raz, w 2010 roku, z powodu operacji pleców. To było moje jedyne odejście (…) Nie byłem fizycznie ani psychicznie gotowy, by grać te utwory na poziomie, jakiego sam od siebie oczekuję.
– napisał Sandoval.
Artysta przyznał, że powrót do pełnej formy zajął mu niemal 12 lat. Zamiast tłumaczyć się szczegółowo, w przeszłości podawał uproszczone wyjaśnienia, co mogło doprowadzić do nieporozumień.

