Nowy Jork oficjalnie uhonorował Jimiego Hendrixa. Fragment West 8th Street na Manhattanie otrzymał nową nazwę – „Jimi Hendrix Way”.
Uroczystość odsłonięcia tablicy odbyła się 10 czerwca.
Nowa ulica znajduje się zaledwie przecznicę od legendarnego Electric Lady Studios. To właśnie Hendrix zlecił budowę studia w 1968 roku. Obiekt do dziś pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w historii muzyki rockowej.
Kampania na rzecz nadania ulicy imienia Hendrixa była prowadzona m.in. przez radnego nowojorskiej Drugiej Dzielnicy Harveya Epsteina oraz organizację Experience Hendrix zarządzającą spuścizną artysty. Jak ujawniła siostra muzyka, Janie Hendrix, starania o takie upamiętnienie rozpoczęły się niemal natychmiast po śmierci gitarzysty w 1970 roku. W rozmowie z „The New York Times” powiedziała:
Kiedyś w Electric Lady Studios mieliśmy petycję do podpisania z hasłem: „Nazwijmy tę ulicę imieniem Jimiego”. Wydawało mi się jednak, że donikąd to nie prowadzi. Próbowaliśmy też umieścić twarz Jimiego na znaczku pocztowym i to ostatecznie się udało 12 lat temu. Na wszystko przychodzi odpowiedni czas.
Podczas uroczystości głos zabrał również Harvey Epstein, który podkreślił znaczenie Hendrixa dla historii dzielnicy:
Z dumą oddajemy dziś hołd dziedzictwu Jimiego Hendrixa. Nasza dzielnica od dawna jest centrum kultury, sztuki i aktywizmu, a Jimi Hendrix ucieleśniał wszystkie te wartości. Był nie tylko przełomowym muzykiem, ale także ważnym głosem na rzecz pokoju, równości rasowej i sprawiedliwości społecznej. Zrewolucjonizował muzykę w tej części miasta i dlatego to naturalne, że ta ulica nosi dziś jego imię.
W wydarzeniu uczestniczyło wiele osób związanych z muzyką i historią Hendrixa. Wśród gości znaleźli się m.in. Steven Van Zandt, gitarzysta zespołu E Street Band, wieloletni współpracownik Hendrixa i producent Eddie Kramer, gitarzysta Living Colour Vernon Reid, kompozytorka Valerie Simpson oraz Felicia Collins, znana z programu „Late Show with David Letterman”.

