Ringo Starr wrócił wspomnieniami do początków swojej kariery w The Beatles i przyznał, że jego pierwsze próby pisania piosenek nie spotkały się z entuzjazmem kolegów z zespołu.
Muzyk ujawnił, że pozostali członkowie grupy reagowali śmiechem, gdy prezentował im swoje pomysły.
85-letni artysta, który właśnie wydał nowy solowy album „Long Long Road”, opowiedział o tym w rozmowie z „BBC”:
Wszyscy wybuchali śmiechem, bo tak naprawdę tylko przerabiałem inne piosenki. Zajęło mi trochę czasu, żeby przez to przejść i zacząć pisać własne utwory. Ale w końcu zaczęły mi wychodzić naprawdę dobrze!
W czasach The Beatles Ringo Starr samodzielnie napisał dwa utwory: „Don’t Pass Me By” oraz „Octopus’s Garden”. Był też współautorem kilku innych piosenek, takich jak „What Goes On”, „Flying”, „Dig It” i „Maggie Mae”.
Dziś jego sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Artysta ponownie współpracuje z Paulem McCartneyem. Razem nagrali duet „Home to US”, który trafi na nadchodzący album McCartneya, „The Boys Of Dungeon Lane”. Krążek zadebiutuje w przyszłym miesiącu.
Ringo przygotowuje się także do trasy koncertowej promującej „Long Long Road”, która odbędzie się w maju i czerwcu w zachodniej części Stanów Zjednoczonych. Mimo że coraz częściej wychodzi na przód sceny jako wokalista, podkreśla, że nadal pozostaje perkusistą. Wyjaśnił, że na scenie ustawione są dwa zestawy perkusyjne, dzięki czemu Gregg Bissonette może przejąć jego miejsce, gdy Ringo śpiewa.

