Snoop Dogg zagra w nowym filmie reżysera horrorów Eli’ego Rotha.
Jak podaje Variety, początkowo raper miał być jedynie producentem projektu oraz twórcą jego ścieżki dźwiękowej. Jednak teraz Roth ujawnił, że Snoop pojawi się również na ekranie.
Decyzję o powierzeniu raperowi roli w filmie wyjaśnił tak:
Od dawna chciał robić filmy dla Death Row. Powiedziałem, że musimy zrobić najlepszy film o nawiedzonym domu, coś totalnie szalonego, łączącego, „Dom przy cmentarzu”, „Dom” i „Piątek trzynastego”, coś tak niesamowitego, że ludzie nie uwierzą, że to istnieje. I musielibyśmy nazwać go „Don’t Go in That House, Bitch!” A on w nim zagra.
Roth ujawnił też kilka szczegółów o filmie, którego zdjęcia mają rozpocząć się latem. Podsumowując, powiedział:
Ludzie ciągle wchodzą do tego domu. Ludzie nie słuchają. „Co robisz, kurwa? Nie wchodź do tego domu”. A ci ludzie po prostu wchodzą. „Co robisz? Nie wyjdziesz stamtąd. Nie rób tego. Odwróć się. Odejdź!” To w zasadzie wszystko, co krzyczymy do ekranu podczas oglądania horrorów. W filmie te reakcje zostaną pokazane przez postacie.
Snoop nie tylko weźmie udział w tym filmie Rotha, ale również przyczyni się do muzyki w kolejnym jego projekcie, „Ice Cream Man”:
Przesłał mi trochę muzyki. Nie hip-hopu, ale prawdziwą ścieżkę dźwiękową. Pomyślałem: „O mój Boże, to niesamowite”. Mamy więc cały fragment filmu, który będzie w całości zilustrowany muzyką Snoop Dogga.
Roth i Snoop współpracowali już wcześniej przy teledysku do utworu rapera z 2012 roku, „La La La”.

