Steven Wilson odpowiada, czy Porcupine Tree reaktywował się dla pieniędzy

/ 6 lipca, 2022


Powrót Porcupine Tree wzbudził wielkie emocje. A jakie stały za nim motywy?


Porcupine Tree niespodziewanie w tym roku wydał album „Closure/Continuation” i wraca na serię koncertów. Steven Wilson nie chciał reaktywować zespołu, koncentrując się na karierze solowej, dlaczego więc postanowił teraz z nim wrócić?

W wywiadzie dla „Teraz Rocka” Jordan Babula zapytał Wilsona, co by odpowiedział fanom, którzy podejrzewają, że reaktywacja zespołu nastąpiła z przyczyn finansowych. Lider Porcupine Tree odparł:

Wow! Wiesz, nie wiem, nie myślałem jeszcze o tym. Pewnie powiem, że nie potrzebuję więcej pieniędzy, bo moja kariera solowa przebiega znakomicie. A Gavin świetnie zarabia, grając koncerty z King Crimson (już nie, zespół zakończył działalność – red.). Myślę, że pieniądze są ostatnią rzeczą, o której mogliśmy pomyśleć. Dam ci przykład. Gramy trasę składającą się z jakichś dwudziestu pięciu koncertów. Po połowie w Europie i Ameryce. Spokojnie moglibyśmy zagrać tych koncertów dwieście. Mamy naprawdę mnóstwo propozycji od wielu organizatorów. Ale nie chcemy. Chcemy zagrać ograniczoną liczbę koncertów, nie zmęczyć się i dobrze się przy tym bawić. Bo nie myślimy o wielokrotnie większych pieniądzach, które moglibyśmy zarobić, wielką trasą światową – dwieście występów w półtora roku. Chociaż nasz agent byłby przeszczęśliwy! (śmiech) Ja mam już napisany materiał na nową płytę solo, więc chcę wrócić z koncertów i zabrać się do jej nagrywania – zamierzam zacząć w styczniu 2023. Cała strona finansowa obchodzi mnie w minimalnym stopniu. Oczywiście mam świadomość, jak bardzo jestem pod tym względem uprzywilejowany. Mam wielkie szczęście, że mogę tak powiedzieć: nie potrzebuję więcej pieniędzy.

Cały wywiad ze Stevenem Wilsonem znajdziecie w lipcowym „Teraz Rocku”, który jest w sprzedaży.

LIPCOWY TERAZ ROCK – KUP ONLINE

fot. Alex Lake

KOMENTARZE

Przeczytaj także