Taylor Swift kontra sztuczna inteligencja. Artystka chce zastrzec swój głos

/ 28 kwietnia, 2026
fot. Mert Alas & Marcus Piggot

Taylor Swift podjęła nowe kroki prawne, aby chronić swój wizerunek i głos w erze sztucznej inteligencji. Wcześniej podobną strategię zastosował aktor Matthew McConaugheya.


W piątek, 24 kwietnia, firma Swift złożyła trzy wnioski o znaki towarowe w amerykańskim Urzędzie Patentów i Znaków Towarowych. Dwa z nich dotyczą znaków dźwiękowych obejmujących jej głos: „Hej, tu Taylor Swift” oraz „Hej, tu Taylor”. Trzeci wniosek dotyczy znaku wizualnego i obejmuje zdjęcie Taylor Swift na scenie, w połyskującym kostiumie i z różową gitarą.

Wnioski zostały zauważone przez prawnika specjalizującego się w własności intelektualnej, Josha Gerbena. Według niego działania Swift pokazują rosnące obawy artystów związane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji do kopiowania głosu i wizerunku bez zgody. Dotychczas znaki towarowe nie były tworzone z myślą o ochronie głosu czy wizerunku osoby. Gerben wyjaśnił:

Teoretycznie, jeśli doszłoby do pozwu dotyczącego wykorzystania głosu Swift przez AI, mogłaby ona twierdzić, że każde użycie głosu brzmiącego jak zarejestrowany znak towarowy narusza jej prawa. Wniosek dotyczący wizerunku służy podobnemu celowi. Chroniąc charakterystyczny wygląd, aż po typowy kostium i pozę, zespół Swift może zyskać dodatkowe podstawy do walki z przerobionymi lub wygenerowanymi przez AI obrazami.

Taylor Swift była już wielokrotnie ofiarą takich działań. Jej wizerunek pojawiał się w nieautoryzowanych materiałach tworzonych przez AI, w tym w grafikach pornograficznych krążących w sieci. Przed wyborami prezydenckimi w USA w 2024 roku nawet Donald Trump udostępnił także obrazy stworzone przez AI, które sugerowały, że Swift go popiera.

KOMENTARZE

Przeczytaj także