Tom Cruise zdradził, o czym rozmawiał z Taylor Swift podczas meczu Kansas City Chiefs z Denver Broncos. Wokalistka pojawiła się na stadionie, by kibicować swojemu mężowi Travisowi Kelce’owi, zawodnikowi Chiefs.
Do spotkania doszło podczas poniedziałkowego meczu Kansas City Chiefs z Denver Broncos. Gospodarze wygrali 31:10, ale uwagę kibiców przyciągnęła również obecność w jednej z lóż Taylor Swift i Toma Cruise’a. Oboje rozmawiali i śmiali się podczas spotkania, a nagrania z ich udziałem szybko trafiły do internetu.
Cruise opowiedział o spotkaniu w programie „The Tonight Show Starring Jimmy Fallon”, gdzie promował swój nowy film „Digger”. Prowadzący, Jimmy Fallon, zapytał go, o czym rozmawiał z Swift, skoro – jak sam ujął – w jednej loży spotkali się „największa gwiazda filmowa na świecie” i „największa artystka na świecie”. Cruise odpowiedział króko:
Ona uczyła mnie futbolu.
Kiedy prowadzący dopytał o szczegóły, aktor powiedział:
Taylor i Travis są wspaniałą parą i na swój sposób tworzą coś magicznego. Wszyscy, którzy byli w tej loży, świetnie się bawili. Nie byłem na meczu futbolowym od czasów sprzed pandemii, bo cały czas pracowałem. Możliwość spędzenia tam czasu i przeżycia tego wszystkiego była naprawdę świetna. Taylor naprawdę zna się na rzeczy.
Swift sama wcześniej przyznała, że przed poznaniem Kelce’a nie miała pojęcia o zasadach futbolu. Jej zainteresowanie sportem znacznie wzrosło, odkąd zaczęła pojawiać się na meczach Chiefs, by kibicować partnerowi.
Podczas spotkania Cruise i Swift rozmawiali jednak nie tylko o futbolu. Aktor zdradził, że poruszyli również tematy muzyki i filmów. Pochwalił także poczucie humoru wokalistki oraz jej talent reżyserski.
Nie było to pierwsze spotkanie artystów. Cruise pojawił się na jednym z koncertów Swift podczas jej trasy „The Eras Tour” w Londynie w 2024 roku. W lipcu 2026 roku uczestniczył również w jej ślubie z Travisem Kelcem.

