Tom Morello przeciw faszyzmowi w Stodole [RELACJA + GALERIA]

/ 10 czerwca, 2026
fot. Bartek Koziczyński

Wczoraj w Warszawie wystąpił Tom Morello. Koncert obfitował w wiele wyjątkowych momentów.


Zagraliśmy to 32 lata temu, publiczność była świetna i tak samo jest teraz – zapowiedział Tom Morello „Killing In The Name” Rage Against The Machine. Publiczność w Stodole faktycznie się spisała i samodzielnie wyśpiewała tekst. W dwóch innych momentach występu jego The Freedom Fighter Orchestra zabrzmiały jeszcze składanki rage’owych riffów, bez wokali. To chyba najbliżej słynnej grupy jak możemy być, Torwar 1994 pozostanie legendą.

Ale to tylko część bogatego repertuaru Toma: grał rzeczy Audioslave („Like A Stone” wyśpiewany przez gitarzystę Carla Restivo, z wizerunkiem Chrisa Cornella na ekranie) i te z płyt solowych (zarówno projektu The Nightwatchman, jak świeży, rockowy utwór „Adjourn It”) plus mnóstwo przeróbek. Utwory Springsteena, Lennona, Ozzy’ego, również „For The Love Of God” Steve’a Vai, w którym swoje gitarowe umiejętności mógł pokazać syn artysty, Roman. Piętnastolatek wkraczał w kilku momentach show i widać, że płynie w nim morellowa krew.

Tom znany jest ze zdecydowanych poglądów: zagrzewał do stanięcia przeciw faszyzmowi, pokazał też odpowiednią naklejkę na odwrocie gitary: „Jebać faszystów”, bojowe były wyświetlane grafiki.

Jako support wystąpili The Last Internationale, bliscy ideowo gospodarza i równie dynamiczni, choć bardziej na bluesowym tle. Można to będzie sprawdzić na ich własnym koncercie jesienią (22 listopada 2026, Voodoo Club, Warszawa).

Tom Morello w Warszawie – galeria

Większa relacja z koncertu zorganizowanego przez Live Nation w następnym „Teraz Rocku”.

W numerze i online wkrótce też wywiady z Tomem Morello i The Last Internationale.

KOMENTARZE

Przeczytaj także