Ariana Grande zareagowała na wpadkę edytorską, do której doszło przy jej sesji okładkowej dla „Vogue Japan”.
Na jednym ze zdjęć artystka została pokazana z sześcioma palcami zamiast pięciu. Fotografia szybko zaczęła krążyć w sieci po tym, jak jeden z fanów udostępnił ją na Instagramie.
Fan opublikował także zbliżenie na błąd i napisał:
Kto jest odpowiedzialny za to, że dał Arianie sześć palców…
Ku zaskoczeniu wszystkich, Grande odpowiedziała na post, pisząc w komentarzu krótko: „O mój Boże”.
Chwilę później artystka podeszła do sprawy z humorem. Dodała:
O mój Boże, jakie to ekscytujące. Od dawna mówiłam, że potrzebuję dodatkowych kończyn, żeby móc zacząć nowy album. Jestem za to wdzięczna.
Na reakcję firmy nie trzeba było długo czekać – błąd zniknął już z oficjalnej stronie „Vogue Japan”.
Choć sytuacja rozbawiła artystkę, w towarzyszącym sesji wywiadzie Grande przyznała, że przez lata jej popularność często przesłaniała jej twórczość:
Czuję, że było wiele momentów, kiedy dawałam z siebie wszystko w pracy kreatywnej, a mimo to moja sława była głośniejsza niż to, co tworzyłam.
Wokalistka zauważyła, że po latach zmagań z byciem postrzeganą wyłącznie jako gwiazda popu wreszcie coś się zmienia, dzięki jej udziałowi w głośnym musicalu „Wicked: Na dobre”.

