Zakk Wylde stwierdził, że sposób, w jaki zespoły pracowały w latach 70., był szalony. Czy teraz jest lepiej?
Zakk Wylde przez wiele lat grał z Ozzym Osbourne’em i dogłębnie zna twórczość Black Sabbath. Co myśli o tym, jak Black Sabbath pracował w latach 70.?
W wywiadzie dla „Rebel Radio” Zakk mówi:
Ozzy mi kiedyś powiedział: „Zakk, nagrywaliśmy płytę, graliśmy koncerty przez kilka miesięcy, a potem wracaliśmy do studia nagrać kolejny album”. Ich pierwsza płyta ukazała się w 1970 roku. „Paranoid” także w 1970. Trzeci album, „Master Of Reality”, w 1971, „Vol. 4” w 1972, w 1974 „Sabbath Bloody Sabbath”, a w 1975 „Sabotage”. To sześć albumów w pięć lat. To szaleństwo! A pomiędzy grali koncerty. Ale nie grali tyle co teraz. Dziś wypuszczasz album i możesz z nim koncertować przez dwa lata. Nie przeszkadza mi to, bo wtedy każdy ma szansę przetrawić album.
Black Label Society powrócił w tym roku z nową płytą zatytułowaną „Engines Of Demolition”. Grupa promowała tę płytę na Mystic Festival w Gdańsku.
