Beck wspomniał swoje pierwsze spotkanie z Dolly Parton. Muzyk poznał legendarną wokalistkę jeszcze jako dziecko, kiedy wraz z bratem trafił do jej domu na przyjęcie weselne. Jak przyznał, był zaskoczony tym, jak serdecznie przyjęła ich gospodyni.
Dolly Parton zmarła w sierpniu w wieku 80 lat po krótkiej walce z chorobą nowotworową. Beck opowiedział o pierwszym spotkaniu z nią w rozmowie z Jo Whiley na antenie BBC Radio 2:
Spotkałem ją jako dziecko, ponieważ przyjaciółka mojej mamy brała ślub i wyprawili przyjęcie w domu Dolly Parton.
Muzyk wychowywał się w Los Angeles i pochodził z rodziny związanej ze sztuką, ale sam podkreśla, że jego dzieciństwo było bardzo skromne:
Nie znałem wtedy żadnych sławnych osób. Żyliśmy bardzo skromnie i chyba nawet nigdy wcześniej nie byłem w Beverly Hills. Kiedy weszliśmy do jej domu, Dolly od razu była dla mnie i mojego brata niezwykle serdeczna. Byłem tym zaskoczony. Pomyślałem: „Czy ona nie pomyliła nas z kimś innym?”. W końcu nie miała powodu, żeby być dla nas aż tak miła, a jednak przyjęła nas bardzo ciepło i otwarcie. Miała w domu największe gwiazdy Hollywood, a skupiała całą uwagę na nas.
Jak dodał, w jego codziennym życiu rzadko spotykał osoby, które okazywały tyle ciepła i życzliwości, przez co spotkanie z Dolly szczególnie zapadło mu w pamięć.
Obecnie Beck skupia się na promocji swojego najnowszego albumu „Ride Lonesome”, który ukazał się 18 września 2026 roku nakładem Capitol Records. To jego pierwsza płyta z nowym materiałem od siedmiu lat. Za produkcję odpowiada sam Beck, a miksem zajął się Nigel Godrich.

