David Lee Roth oddał hołd zmarłemu wczoraj Eddiemu Van Halenowi

/ 7 października, 2020


Wczoraj, po długiej walce z nowotworem, zmarł Eddie Van Halen. Krótkim wpisem swojemu przyjacielowi z zespołu Van Halen oddał hołd David Lee Roth.


Eddie Van Halen, jeden z najwybitniejszych gitarzystów w historii muzyki rockowej, zmarł po długiej chorobie nowotworowej. O odejściu 65-letniego muzyka w mediach społecznościowych poinformował jego syn, Wolfgang:

Nie wierzę, że to piszę, ale mój ojciec – Edward Lodewijk Van Halen – przegrał dziś rano swoją długą i żmudną walkę z nowotworem. Był najwspanialszym ojcem, o jakim mogłem tylko marzyć. Każda chwila, w której dzieliłem z nim scenę, była darem. Moje serce jest złamane i nie sądzę, żebym kiedykolwiek doszedł do siebie po tej stracie. Tak bardzo Cię kocham, tato.

Oddać hołd gitarzyście postanowił również David Lee Roth, który współtworzył zespół Van Halen w latach 1974-1985 i później od 2006 roku. Choć relacje między oboma muzykami na przestrzeni lat układały się różnie, darzyli się ogromnym szacunkiem. Wokalista opublikował wspólne zdjęcie, które podpisał:

To była długa i wspaniała podróż…

Poniżej wpis w oryginale:

Eddie Van Halen był aktywnym muzykiem od 1972 roku, ponieważ to właśnie w tym roku – wraz ze swoim bratem Alexem i basistą Markiem Stone’em – założył legendarny już zespół Van Halen. Pełnił w nim rolę gitarzysty, kompozytora i lidera. Formacja uznawana jest za jedną z najważniejszych w całej historii muzyki rockowej. Dołączony do Rock and Roll Hall of Fame w 2007 roku zespół nagrał takie przeboje jak „Jump”, „Can’t Stop Loving You” czy „Aint Talkin’ Bout Love”.

Van Halen nagrało w sumie dwanaście albumów długogrających, z których ostatnim był wydany w 2012 roku „A Different Kind of Truth”. W ostatnich latach mówiło się o powrocie zespołu na scenę wraz z wokalistą Davidem Lee Rothem, ale te plany nigdy nie zostały zrealizowane.

Przeczytaj także