Grzegorz Kupczyk powiedział, co myśli o zespole Nocny Kochanek. Czy sprawdzali z Krzyśkiem Sokołowskim kto wyżej zaśpiewa?
Po latach muzycznych doświadczeń i niezliczonych koncertów Grzegorz Kupczyk otwiera nowy rozdział. 9 października ukazał się jego nowy album zatytułowany „Aperitif”.
Płytę promuje na trasie koncertowej między innymi z zespołem Nocny Kochanek. W wywiadzie dla „Circle Pit Stop” na sugestię, że komiksowa okładka płyty „Aperitif” może się kojarzyć z okładkami Nocnego Kochanka, odpowiedział:
To zbieg okoliczności. Nie sugerowałem się, ani nasz grafik, tym tematem. Chciałem, żeby okładka była śmieszna, zabawna, kontrowersyjna, żartobliwa. Ale to nie miało nic wspólnego z Nocnym Kochankiem, bo nie umiem nawet śpiewać piosenek o rycerzu. Oni mają swój styl, znaleźli na siebie kapitalny sposób, ale nie mieliśmy kompletnie odniesienia do ich grafików.
Natomiast na pytanie, czy próbował kiedyś sprawdzić z Krzyśkiem Sokołowskim, kto wyżej wyciągnie górkę, odparł:
Nie, ale śpiewaliśmy kilkakrotnie na wysokich górkach, szczególnie podczas legend rocka symfonicznie.

