Wokalista Deep Purple opowiedział, co doprowadziło do jego odejścia z zespołu. Ian Gillan wspomina lata 70.
W 1973 roku po serii wielkich sukcesów Ian Gillan postanowił opuścić zespół Deep Purple. Co stało za jego decyzją?
W wywiadzie dla „Rockonteurs” wokalista Deep Purple wspomina:
Na początku w piątkę jeździliśmy furgonetką z całym swoim sprzętem z tyłu, a potem zespół trochę się rozrasta, kupuje się małą ciężarówkę, żeby załadować sprzęt, bierze się dwóch technicznych i tak to się rozkręca. Ale nadal jesteście zespołem i nadal dzielicie pokoje. Przez długi czas byłem współlokatorem Ritchiego Blackmore’a. Jeździliśmy razem na wakacje. A potem dochodzisz do pewnego etapu i nagle twoja grupa się powiększa o osobiste relacje, a te zewnętrzne relacje nie zgrywają się tak dobrze, jak w zespole. Trochę się więc od siebie oddaliliśmy i nagle okazuje się, że jeden z członków zespołu mieszka w innym hotelu, bo przestał się dogadywać z innymi. I to jest początek problemów. Jednym z kluczowych czynników była zmiana w mentalności zespołu. Myślę, że Ritchie zmierzał w kierunku tego, co stało się Rainbow pod względem konstrukcji piosenek. Wiele z tego entuzjazmu i szaleństwa nieco osłabło.
Wkrótce i Ritchie Blackmore postanowił opuścić Deep Purple – niedawno opowiadał o powodach swojej decyzji.
Najsłynniejszy skład Deep Purple powrócił w 1984 roku. Ian Gillan mówi:
Gdy wróciliśmy, byliśmy innymi ludźmi. Doświadczyliśmy trochę życia poza zespołem. Wszyscy mieliśmy rodziny.
Skład ten jednak nie utrzymał się długo, a Blackmore opuścił zespół ostatecznie w 1993 roku. Deep Purple nadal jednak działa i właśnie wydał nowy album zatytułowany „Splat!”. Więcej o nim znajdziecie w lipcowym numerze „Teraz Rocka” dostępnym w sprzedaży.
LIPCOWY TERAZ ROCK – KUP ONLINE

