Muniek Staszczyk szczerze opowiedział o problemach, które doprowadziły do rozstania z dwoma muzykami T.Love.
W ostatnich miesiącach ze składem T.Love rozstali się Jan Benedek i Sidney Polak. Rozstania te były głośno komentowane, także przez samych zainteresowanych. Teraz głos zabrał Muniek Staszczyk.
W wywiadzie dla „Teraz Rocka” przeprowadzonym przez Macieja Koprowicza, lider T.Love opowiedział, dlaczego doszło do rozstania z Benedekiem:
Zmiany składu w kapeli są czymś normalnym, a nasze problemy ciągnęły się bardzo długo. Wiesz, ja nie jestem jakimś Putinem, ze mną naprawdę można się dogadać. Ale tutaj nagromadziło się tego tyle, że trzeba było to jakoś przeciąć. Sytuacja z Benedkiem wyglądała tak, że kiedy byłem u niego w studiu, doszło do poważnej kłótni na tle repertuaru na płytę. Jan zachował się moim zdaniem w sposób nie do przyjęcia – choć on widzi to pewnie zupełnie inaczej – i musiałem mu po raz kolejny podziękować za grę. To świetny muzyk, ale totalny indywidualista. Moim zdaniem powinien grać solowo, bo nie do końca się odnajduje w zespole. Musiałoby w nim grać sześciu Janków Benedków (śmiech). Wydawało mi się, że jak na płytę Hau! Hau! zejdzie się ten legendarny skład z Kinga, to żadnych problemów już nie będzie, bo każdy z nas wydoroślał, złagodniał, pewne sprawy już sobie ułożył. Myliłem się.
Odnośnie Sidneya Polaka natomiast powiedział:
Z Jarkiem było tak, że przez długi czas ciągnął się jego niezałatwiony konflikt z jednym z kolegów z zespołu. Taki naprawdę poważny, personalny. Długo przymykałem oko na różne jego zachowania, które niekiedy były skandaliczne. Jakieś trzy tygodnie przed całą tą aferą dałem mu wyraźny sygnał, że jest już podbramkowo i musi to jakoś po dżentelmeńsku załatwić. W przeciwnym razie kolega nie będzie chciał z nim wychodzić na scenę – a ja stanąłem po stronie tamtego. Po pierwszym ostrzegawczym sms-ie Sidney jednak nic z tym nie zrobił. No to podziękowałem mu za grę drugim sms-em. To nie był z mojej strony w żadnym razie jakiś przejaw braku szacunku. Kto mnie zna, ten wie, że ja na co dzień komunikuję się w ten sposób, sms-ami…
W marcu ukazał się najnowszy album T.Love zatytułowany „Orajt”. Cały wywiad z Muńkiem znajdziecie w kwietniowym numerze „Teraz Rocka”, który do sprzedaży ogólnej trafi 25 marca, ale już teraz możecie zamawiać go na naszej stronie – również w wersji PDF!
KWIETNIOWY „TERAZ ROCK” – KUP TERAZ


