Wacken Open Air 2026 – dzień 3.: Pokaz MOCY [RELACJA + GALERIA]

/ 9 sierpnia, 2026
fot. Michał Grzybowski

Dwa pierwsze dni Wacken Open Air przyniosły kilka ciekawych koncertów, ale prawdziwe emocje nastąpiły dopiero w piątek, czyli 3. dnia imprezy. Na scenie pojawiły się między innymi formacje Judas Priest, Running Wild czy In Flames.


Dzień 3., czyli metalowe uderzenie

Trzeci dzień Wacken przyniósł znacznie niższe temperatury i prawdziwy maraton koncertowy. Zacząłem od Paradise Lost, którzy zaprezentowali poprawny, choć niezbyt porywający występ. Znacznie ciekawiej było na Saxon – setlista nie zawiodła, choć Biff Byford jako frontman ponownie mnie nie przekonał. Na plus zdecydowanie Brian Tatler i jego gitarowe popisy.

Następnie przyszła pora na Hatebreed, ale ich koncert trzeba było skrócić, by zdążyć na In Flames. Szwedzi byli w znakomitej formie – „Meet Your Maker”, „Trigger”, „State of Slow Decay” czy finałowe „Take This Life” zabrzmiały potężnie.

Kolejnym punktem programu był Judas Priest. Rob Halford i spółka po raz kolejny udowodnili, że wiek nie ma większego znaczenia. Świetna forma wokalna, mocny skład i setlista pełna klasyków, od „You’ve Got Another Thing Comin’” i „Breaking the Law” po „Electric Eye” i „Living After Midnight”, zapewniły kolejny bardzo udany koncert.

Na koniec udało się zobaczyć niemal cały występ Emperor, a następnie pobiec na koncert Running Wild. Niemieccy weterani pirackiego heavy metalu porwali publiczność i zaprezentowali bardzo solidny występ, choć zabrakło mojego ulubionego „Port Royal”. Było za to „Under Jolly Roger”. Na Sepulturę, która grała już o pierwszej w nocy, zabrakło sił.

W najbliższym czasie na łamach naszej strony znajdzie się relacja z ostatniego dnia Wacken Open Air 2026. Obszerna relacja pojawi się również we wrześniowym „Teraz Rocku”.

KOMENTARZE

Przeczytaj także